O mnie

Mam sześć miesięcy, dokładnie sześć miesięcy i sporo już potrafię. Potrafię np. bezbłędnie celować do buzi wszystkim co wpadnie mi w ręce, potrafię też wytrzymać leżąc na brzuchu całe pięć minut i płakać na zawołanie tak, że każdy by się nade mną zlitował. Trzeba przyznać, że czasu było niewiele ale dałem radę.

piątek, 4 marca 2011

Ja i moja fryzura

Włosy... Zawsze miałem ich pod dostatkiem. Nie zawsze nawet potrafiliśmy je okiełznać:



Często natrętnie wpadały do oczu:







Pamiętam jak pomagała mi Hania bo sam już nie dawałem sobie z nimi rady:




Aż mama wpadła na pomysł jak mi te włosy skutecznie z czoła zabrać. I wtedy na mojej głowie pojawiła się "spinka":



Na szczęście spinki mocno nie widać a dobra widoczność jest jednak bezcenna :)).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz