O mnie

Mam sześć miesięcy, dokładnie sześć miesięcy i sporo już potrafię. Potrafię np. bezbłędnie celować do buzi wszystkim co wpadnie mi w ręce, potrafię też wytrzymać leżąc na brzuchu całe pięć minut i płakać na zawołanie tak, że każdy by się nade mną zlitował. Trzeba przyznać, że czasu było niewiele ale dałem radę.

wtorek, 1 lutego 2011

Narodziny

  Urodziłem się 4 sierpnia 2010 roku o godzinie 1:05. Na imię mam Bartosz ale ciocia Renata mówi na mnie Księciunio i to nawet do mnie pasuje:)

A oto ja w pierwszym dniu życia:






I mój pierwszy dzień w domu:





 Od urodzenia miałem bujną fryzurę i tak mi zostało do dziś:





1 komentarz:

  1. No, widzę, że się rozkręciłaś:) Nareszcie!! Fanclub blogerek założymy chyba:)

    OdpowiedzUsuń